Smoki Maeterii - opowiadania fantasy

Dziady

Słońce zachodziło za horyzontem, gdy Mano układał swoją derkę pod wielkim dębem, zamierzając udać się na spoczynek. Lubił sypiać pod dużymi drzewami. Ogólnie lubił drzewa - wierzył że dodają one krasnoludom sił witalnych. A im większe drzewo, tym więcej mocy, rzeczy jasna.

Obok, w ognisku, dopalał sie nieduży pniak, który przywodził na myśl odbytą niedawno, jednoosobową ucztę. Składały się na nią pieczona kuropatwa i gąsiorek samogonu, który Mano otrzymał od swojego kuzyna Antoniusza. Samogon był szczególny, gdyż kuzyn, w ramach swoich destylarskich eksperymentów, dodał do trunku piekielnie ostrych papryczek wszelkiej maści. Tak więc tego wieczoru nie tylko stary dąb dodawał Mano mocy!
 
Wnet rozmyślania te przerwało przeciągłe wycie. Ale nie takie zwykłe wycie, jak wyje pies czy wilk. W tym wyciu było coś takiego co mroziło krew w żyłach i stroszyło włosy na karku.
- Wiedziałem, że obozowanie w okolicach tego przeklętego cmentarzyska to kiepski pomysł - mruknął do siebie pod nosem Mano. W tym samym czasie poprawiał juz za pasem swoje olbrzymie toporzysko.
W ciągu nastepnych paru chwil niebo rozchmurzyło się i ukazał się a nim wielki, okrągluśki księżyc.
- No tak, do tego pełnia... Jak to mówią kto nie ma w głowie, ten ma w toporze, hue hue hue. - samogon Antoniusza zdecydowanie poprawiał humor i dodawał animuszu w tej raczej niewesołej, jak było słychać, sytuacji.
 
Wycie zbliżało się dość szybko, a wyjących osobników, jak się Mano zdawało, było trzech. Bez dalszego zwlekania wyciągnął więc małą flaszkę many i wypił duszkiem. Nastepnie wyrecytował zaklęcie zwane Krwawym Ciosem i później wrócił do typowego krasnoludzkiego narzekania:
- Przeklęte ghule, niech by ich wściekły pies pokąsał, czy przyjdzie kiedy dzień, że ta zaraza pożegna wreszcie ziemski padół...?
Nie było komu odpowiedzieć na to pytanie, a co gorsza nie było też czasu czasu na te dywagacje...
 
Pierwszy ghul skoczył na niego od tyłu, z cienia. Mano wywinął piruet i ciął na oślep. Nie trafił. Ale i jego nie trafiono, a to już duży sukces.
Jego pierwszą myślą było to, że mógł jednak zostawić połowę gąsiora na dzień kolejny. Szczególnie, że zwiększyłoby to jego szansę, by tego dnia dożyć. 
 
Księżyc wciąż jasno świecił nad nimi, więc krasnolud postanowił wycofać się spod ściany lasu. Na otwartym terenie lepiej też mógł kontrolować poczynania ghuli.
Nie musiał czekać długo gdy z lewej i prawej strony rzuciło się na niego dwóch przeciwników, w tym samym czasie. Mano ciął wielkim półobrotem, rozpłatując obu ghuli na dwie połowy. Wiedział, że to nie siła samogonu, ale Krwawego Ciosu - miał wielkie szczęście że właśnie przy tym uderzeniu czar zadziałał.
 
Ale to nie był koniec. Na polu bitwy pozostał jeszcze jeden - ten który zaatakował go jako pierwszy. Zbliżał się właśnie do krasnoluda mamrocząc coś pod nosem i śliniąc się przy tym jak wściekły buldog.
Mano zauważył, że ghul ma na sobie solidną zbroję i uznał, że przy tym stanie upojenia alkoholowego może być mu ciężko pokonać tego przeciwnika wyłącznie siłą mięśni. Łyknął więc znów many zza pasa i wypowiedział słowa Łamacza Pancerza. Po kilkunastu sekundach walki i dwóch trafieniach w napierśnik ghula, zbroja rozsypała się w drobny mak, a wykończenie wroga było już czystą formalnością.
 
Mano postanowił spakować manatki i położyć się do snu parę mil dalej. Nieodległe wycie pomagało mu się zanadto nie ociągać.
 
 
Od dziś do końca środy trwać będzie iwent którego bonusami są:
+30% więcej exp za walkę z NPC
+30% więcej exp za wydobycie
+30% więcej exp za produkcję
4-krotnie szybsze odradzanie się monstrów
+50% bonus naprawy uzbrojenia
 
Dobrej zabawy :)
 
 
I jeszcze jedna dobra wiadomość dla wojowników - w grze pojawiły się 2 nowe czary (a właściwie od dawna już istniejące zaczęły wreszcie działać ;)):
 
Łamacz pancerza (wcześniej łamacz pawęży)
Pokonaj wroga niszcząc jego zbroję. Jeden cios zabiera 30-50% (+1% na poziom czaru) max wytrzymałości trafionego elementu pancerza. Magiczne uszkodzenie traci efekt po zakończeniu walki.
Szansa na takie trafienie to 10% + 2% na każdy poziom czaru.
 
Krwawy cios
Sumaryczne obrazenia (atak własny + broni) zwiekszone o 10-30%!
Szansa na takie krytyczne trafienie to 10% + 2% na poziom czaru.
 
Wkrótce kolejne czary i inne ulepszenia w grze!


Brak komentarzy. Bądź pierwszym, który to skomentował:

Zaloguj się aby móc komentować.
Smoczy Jeźdźcy 2008-2019 All Rights Reserved